Translate

środa, 30 stycznia 2013

30.01.2013r.

Po odpowiedzeniu na jakiś milion komentarzy z zapytaniem, kiedy nowy post postanowiłam w końcu napisać. Ale zamiast marudzić Wam natłokiem szkoły, zimową ciapą za oknem i innymi takimi wrzucę troszkę zdjęć z ostatnich dni 2012r. sylwestrowo-warszawskiej nocy + z gór :).

 złote tarasy... z Gąsem <3
 moje chore Kochanie <3
 przeziębiona ja. 
 w pociągu z Grodziska do Warszawy :)
 skacowany Gąs z rana! <3
 30 piętro PKiN. :)
 choinka z Mężem <3.
 widok z 30 piętra...

 stadion narodowy. :)

 jacyś nieogarnięci w wytwórni karmelków :)
 krakowskie przedmieście :)
 Ewelina Lisowska :) 
 sylwestrowo! 


bombka na krakowskim przedmieściu! 


Nowy rok zaczął dla mnie całkiem w porządku, powrót z Warszawy, jeden dzień w szkole i wyjazd w góry. Dalej 7 stycznia mój chłopak wyjechał na szkolenie, jakieś 250 km stąd i spędzi tam jakieś 4,5 miesiąca. No cóż pocieszam się tylko tym faktem, że w przyszły piątek przyjedzie na 4 dni, naprawdę się cieszę. Podczas jego nieobecności mogłam zauważyć na kim można serio polegać. Czasem mam wrażenie, że ludzie dzielą się na kilka podtypów: 
1. pamiętam o Tobie tylko wtedy, gdy coś potrzebuje, 
2. możemy się zgadać wyłącznie na melanż,
3. nie obchodzą mnie nic,
4. nudzi mi się wreszcie, wychodzisz? 

Bezsensu. Naprawdę. Dobra, miałam nie jęczeć. Wrzucę jeszcze kilka fotek z gór i spadam. Buziaki. :* 

 widok z okien na stok :) 
 pierwszy raz na nartach, Oo
 widok z okna na stok, tym razem z bliska :*
 Mru. <3 
Misio. <3

Pozdrawiam :* Zapraszam do odsłuchania nowego nagrania oraz zadawania mądrych pytań. :) 

Motywujcie mnie do pisania postów, a obiecuję, że będzie ich pełno! A jak u Was w nowym roku? Jak nowy semestr? Buziaki!!